Firma transportowa
Firma transportowa – Warszawa

Motoryzacja w Polsce w latach 80-tych

Posted in Uncategorized  by admin
June 4th, 2013

Lata 80 w naszym kraju dla miłośników 4 kółek były zdecydowanie ciężkie. Aby otrzymać wymarzone auto, wielu Polaków musiało czekać lata. Samochody kupowało się na tak zwane przedpłaty i oczekiwało na nie długie lata. Inni, którzy byli lepiej usadowieni w systemie, mieli szanse otrzymać samochód z przydziału. Jednak była jeszcze trzecia droga jak na warunki socjalistyczne bardzo kapitalistyczna. Ze względu na brak wolnego handlu złotówkowego na pierwotnym rynku motoryzacyjnym, w Polsce bardzo silnie rozwinął się rynek wtórny. Kluczowym miejscem nabywania pojazdów była giełda. Z początkiem lat 80. w Polsce zarejestrowanych było, legalnie funkcjonujących 14 giełd samochodowych. Już w 1987 roku ich liczba wzrosła do 52, kolejne 5 miało właśnie powstawać. Stosunek władz do tych ośrodków handlu z biegiem lat zmieniał się. Początkowo podchodzono niechętnie do handlu na giełdach. Władza upatrywała się w nich, nie bez przyczyny, spekulacji i oszustw oraz poważnie zastanawiała się nad ich likwidacją. Z biegiem czasu jednak uznano giełdy za niezbędne przy istniejącej strukturze rynku i starano się pogłębić kontrolę nad nimi. W ty celu powstała akcja MO pod kryptonimem „Mustang”. Giełdy były otwierane w niedziele oraz wolne soboty. Największe z nich to giełda warszawska, katowicka, wrocławska i poznańska. Na nich liczba wystawianych, co weekend samochodów sięgała nawet 3 tysięcy. Na pozostałych wystawiano średnio kilkaset samochodów. Podstawową zaletą tego typu handlu była możliwość kupna auta od ręki, ograniczeniem była jedynie zasobność portfela. Ceny samochodów nowych na tamtym rynku przewyższały dwukrotnie cenę państwową. Tyle, co za nowy samochód z przedpłat trzeba było na giełdzie zapłacić za czterolatka. Oprócz samochodów polskich na giełdzie można było znaleźć samochody produkowane w innych krajach socjalistycznych oraz samochody zachodnich marek. Po wprowadzeniu w kraju reglamentacji benzyny największy popyt na giełdach był na pojazdy z silnikiem wysokoprężnym, ponieważ ograniczenie nie obejmowało sprzedaży oleju napędowego. Wszystkie zagraniczne samochody były droższe od polskich, a cena pojazdów z zachodu osiągała poziom, na który niewielu było stać. W 1982 roku giełdzie w Warszawie nowy Polonez kosztował ok. 3 tys. dolarów, podczas gdy najtańszy zachodni diesel 5, 7 tys. dolarów. Różnica była, więc dość spora. [przypisy: Firma transportowa, cargo transport, Transport Warszawa ]

Tags: , ,

Comments are closed.